Pomysłodawcą akcji jest Tomasz Dmuchowski – przedsiębiorca, wizjoner biznesu, trener i mówca, autor wielu publikacji. Tomasz dla jednych człowiek zagadka, dla drugich chodząca motywacja. Osoba, która przez swoje doświadczenie i nieskończone pokłady pozytywnej energii codziennie motywuje kolejne osoby do zmiany swojego życia i pracy nad sobą. Pokazuje ludziom, że warto walczyć o swoje marzenia, i jak dążyć do osiągnięcia postawionych sobie celów. Jako praktyk biznesu opracowuje autorskie szkolenia, które podnoszą umiejętności managerów i właścicieli firm. Historia Tomasza Zapewne zastanawiasz się dlaczego poruszam temat depresji. Niecały rok temu kiedy miałem gorsze momenty w życiu – zresztą KTO ich nie miał ?! – zdiagnozowano u mnie depresję oraz lęki społeczne. Źródłem choroby było wiele czynników zewnętrznych m.in życie, praca, rodzina, czy znajomi. Niestety z powodu kilku pochopnych decyzji poznałem osoby, które mnie oszukały, wykorzystały. Chwaląc się tym co robię, kim jestem przyciągałem do siebie ludzi, którzy tylko udawali, że mogę na nich liczyć. Gdy odwracałem się – wbijali mi nóż w plecy… brzmi znajomo? Nagle uświadomiłem sobie, że coś jest ze mną nie tak… odwracali się ode mnie znajomi, rodzina… okazało się, że to nie była ich wina lecz moja. Odrzucałem ich kontakt, raczej próby nawiązania. Nie chciałem z kimkolwiek się spotykać, wychodzić z domu, rozmawiać z kimś nawet przez telefon. Gdy nastąpiła kulminacja negatywnych emocji podjąłem jedną z najgorszych decyzji w życiu – próba samobójcza. Nie powiodła się i wtedy uświadomiłem sobie, że COŚ MUSZĘ ZMIENIĆ, nie chcę tak żyć. Rodzina przekonała mnie, że muszę udać się do specjalisty i tak trafiłem do psychologa, potem psychiatry i włączone zostały leki. W trakcie terapii w chwili zwątpienia podjąłem decyzję o kolejnej próbie samobójczej… również nieudana. Pomyślałem, serio jestem takim dnem, że nawet nie umiem się zabić?! Nie jestem w stanie policzyć na palcach obu rąk ile razy miałem myśli samobójcze. Dowiedziałem się, że leki nie zawsze od razu działają, jest to proces kilku tygodni i tak cierpliwie czekałem. Moja rodzina była przerażona, najbardziej córka i żona. Pewnego dnia córka spytała się małżonki „czy tata mnie jeszcze kocha…?” – chwilę wcześniej córeczka próbowała się do mnie przytulić…

Decydując się na zorganizowanie tej akcji, chcę Cię zabrać do swojego świata oraz ludzi, którzy są specjalistami w dziedzinie leczenia depresji oraz lęków społecznych, a także przedstawić Ci osoby które tak jak ja… POKONAŁY depresję, które tak jak w moim przypadku zaczęły NOWE ŻYCIE. 

Po ostatnich informacjach, że mój kolejny znajomy zachorował na depresję postanowiłem dzielić się swoim doświadczeniem jak z niej wyszedłem. Znalazłem osoby, które z chęcią podzielą się swoimi przeżyciami, dadzą rady. Dodatkowo zaproszę specjalistów, którzy dadzą wskazówki na podstawie wiedzy i wielu przeprowadzonych terapii.